Guiding

Z Celestia

(Przekierowano z Guide)
Skocz do: nawigacji, wyszukiwania

W guidowaniu trzeba sobie uświadomić parę rzeczy. Poza samą kalibracją bardzo ważne jest określenie dwóch błędów, że tak powiem stałych.


zjawisko opis
seeing Inaczej mówiąc stan atmosfery w trakcie sesji foto. Jak bardzo była turbulentna/stabilna.
specyfika i zachowanie montażu Inaczej mówiąc, ziarnistość pracy. Czyli amplituda błędu o dużej częstotliwości, której nie da się wyguidować (chybą, że AO).


Okrąg tych dwóch błędów jest cholernie istotny, a jego ustalenie podstawą do perfekcyjnego guidingu. W tym potencjalnym "okręgu" guiding nie ma prawa reagować, a do montażu nie mogą docierać żadne korekty. W przeciwnym wypadku wystąpi nadkorekcyjność (moje beznadziejne słowo - overcorrected).


Trzeba sobie uświadomić, że tradycyjny guiding nie jest w stanie korygować "szybkich" błędów, a więc wykorzystujemy go w zasadzie tylko po to, żeby skorygować 2 błędy - PE montażu (oś Ra) i dryf wynikający z niedokładnego ustawienia polarnej (to guidowanie w osi Dec). Żeby dać systemowi szansę na poprawne usuwanie tych błędów, musimy nauczyć go pomijać inne. Nie da się, póki co, zrobić tego inaczej, niż poprzez ustalenie tzw. strefy martwej.

Zobaczcie poniższa ilustrację:

Martwa strefa.png

















Przedstawia ona kilka obszarów. Czarne kropki to korekty/błędy położenia gwiazdy. Oczywiście dane założyłem przypadkowe, choć dosyć zbliżone do średniej statystyki pracy w moim montażu. Z całej ilustracji, montaż i guiding MUSI korygować tylko te czerwone kropki. Absolutnie nie może reagować na te czarne. W przeciwnym razie powstanie efekt nadkorekcji, która na zdjęciu objawi się specyficznym HALO dookoła gwiazd - także tych ciemniejszych.


Z założenia tych 2 błędów (ziarnistości i seeingu) powstaje nam martwa strefa. W większości, o ile nie w każdym, sofcie do guidingu ten parametr podaje się ręcznie w pikselach. Trzeba sobie zrobić pare pomiarów, sprawdzić seeing danego dnia, i wprowadzić wartość - znając wielkość kątową naszego piksela przy danym setupie.


Ziarnistość montażu możemy zaobserwować w czasie nagrywania PE bez wygładzania wykresu. To ta częsta, gęsta amplituda. Natomiast Seeing ja mierzę tak, że wyłączam sobie korekcje montaży w guidingu i obserwuje w Maximie jak zachowuje się Dec (nie Ra, bo tu pracuje silnik i wprowadza swoją ziarnistość na seeing). Silnik w Dec nie pracuje więc na wykresie rysują mi się ruchy gwiazdy pochodzące tylko i wyłącznie z seeingu. Znając te dwie wartości dokładnie wiem, w jakim przedziale montaż ma być głuchy na jakiekolwiek korekty.


Poniżej kolejna ilustracja pokazująca praktyczne efekty związane z regulacją guidingu. Przykład foto moje zdjęcie po opanowaniu guidingu i zdjęcie Qbanosa, w którym wyraźnie widać inne błędy, niż tylko seeing. Wielkość halo to nawet 26 pikseli. Nie liczyłem ile to jest sekund kątowych przy jego sprzęcie, ale jestem przekonany, że znacznie więcej niż techniczne możliwości zestawu.

Ilu2.jpg














W pierwszym przypadku, czyli overcorrected widać wyraźne Halo. Po lewej stronie pokazałem symbolicznie rozkład gwiazdy w promieniu. Środkowy, najjaśniejszy to ruchy (malowanie) gwiazdy przez seeing. Zewnętrzny pierścień to już błęd ponad seeing. Mogą powstać albo przez dużą ziarnistość pracy montażu, albo przez właśnie nadkorekcję.


Drugi przykład pokazuje prawidłowy guiding. Wszystko mieści się w zakresie seeingu + błędu własnego montażu, która ja na potrzeby tego elaboratu nazywam ziarnistością. Po prawej symulacja rozkładu jasności po naświetleniu.


Jak to u mnie wyglądało w praktyce? Kiedy wcześniej nie zdawałem sobie sprawy z nadkorekcyjności mój montaż "cykał" prawie cały czas (Maxim). Korekty wchodziły w zasadzie po każdym naświetleniu guidera. Po długich analizach i dojściu do powyższych wniosków, montaż mój wprowadza korekty bardzo rzadko, co kilkadziesiąt sekund, chyba, że jest wiatr - wtedy jest częściej. Bywają chwile, że montaż nie robi nic np. ponad minutę. Przy takim zachowaniu gwiazdy są jak szpilki bez żadnego rezydentnego halo. Kiedy każe mu korygować dokładniej, zmniejszając martwą strefę, zaczyna się to, o czym pisałem wcześniej. Gwiazdy są "szpilkami", ale dookoła nich jest halo malowane przez błądzącą gwiazdę - po niepotrzebnych korektach.


Na gorszych montażach błąd własny (ziarnistość) wyjdzie na poziomie np. 5". Trudno, jednak trzeba uświadomić sobie jasno, że tego guidingiem nie poprawimy. Próba korygowania tych błędów tylko pogorszy jakość już słabego zdjęcia.


Pozostaje tylko kilka opcji:



Nic innego nie przychodzi mi do głowy. Mam nadzieję, że to moje doświadczenie walki z guidingiem do czegoś się przyda. Wiele nocy, które normalnie przeznacza się na focenie "zmarnowałem" na te analizy. Niestety - w necie nigdzie nie znalazłem informacji, które pozwoliły by mi zaoszczędzić czas i nie dochodzić samemu do tych, wydawałoby się oczywistych kwestii.


Jeszcze jedno uzasadnienie dlaczego nie należy korygować seeingu i ziarnistości.


Ponieważ obydwa błedy mają swój statystyczny środek i zawsze po danym wychyleniu same wracają "do siebie".


Przykład - gwiazdka skacze z powodu ziarnistości montażu o +3" do góry. Jeżeli mamy prawidłowo określoną martwą strefę, to w ułamku sek. gwiazdka skoczy z powrotem w okolice środka naświetlając dalej prawidłowy pixel gwiazdy. Na "orbicie" była przecież bardzo krótką chwilę.


W drugiej sytuacji, kiedy guider zareaguje to stanie się coś znacznie gorszego. Gwiazda wychyla się ok +3" do góry. Montaż reaguję, robi korektę -3" w dół. W czasie naświetlania kolejnej klatki guidera gwiazda już przecież sama wróciła na swoje miejsce, ale montaż przesunął ją jeszcze -3". W efekcie kolejnego odczytu, guider zobaczy ją na -3" więc znowu skoryguje o +3". Prawdopodobnie w takim układzie średni środek ziarnistości już nigdy nie wróci na swoje miejsce. Całość będzie szalała w obrębie znacznie większym. Bo po korekcie na +3" ziarnistość może skoczyć znowu +3" do góry i mamy przesunięcie obiektu już o +6". To jest właśnie nadkorekcja.


Inaczej mówiąc - gdybyśmy mieli PE 0", to nie trzeba by guidować. Wszystko by się bujało w określonym promieniu błędu - bez dryfu w żadnym kierunku.


Na koniec małe info gdzie można znależć dosyć gorącą dyskusję jaka odbyła się na opisany powyżej temat i bardzo przydatny link zewnętrzny do guide-kalkulatora

Osobiste
Przestrzenie nazw
Warianty
Działania
Menu główne
Kategorie
Narzędzia